
1LK: Waleczne serca, bolesny koniec. MUKS Poznań żegna się z sezonem
29 marca 2025
W sobotnie popołudnie hala POSiR stała się areną ogromnych emocji, gdy MUKS Poznań zmierzył się z drużyną Isands Wichoś Jelenia Góra w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym 1 Ligi Kobiet. Stawką był awans do strefy medalowej rozgrywek. Choć nasze zawodniczki dały z siebie absolutnie wszystko i w wielu fragmentach spotkania dominowały nad rywalkami, ostatecznie to zespół z Jeleniej Góry cieszył się z awansu, wygrywając mecz 92:79 i przypieczętowując awans po dwumeczu.
Początek spotkania zwiastował zacięty bój. Obie drużyny wymieniały się ciosami, a przewagi zmieniały się jak w kalejdoskopie. MUKS przystąpił do meczu bardzo skoncentrowany, starając się narzucić swój rytm gry. W drugiej kwarcie zawodniczki trenera Michała Batorskiego przejęły inicjatywę – świetnie dysponowana Alicja Szloser (26 punktów, 7 zbiórek) raz za razem trafiała z dystansu, a Marta Dymała (16 pkt, 7 asyst) kontrolowała tempo rozgrywania. Na kilka minut przed końcem trzeciej kwarty MUKS prowadził 54:45, a głośny doping kibiców wypełniających trybuny dawał nadzieję na wyrównanie stanu rywalizacji
Niestety, końcówka należała do rywalek. Koszykarki z Jeleniej Góry wykazały się większym spokojem i skutecznością w decydujących momentach – nie bez znaczenia były też pewne sytuacje na boisku, które wzbudziły kontrowersje wśród zgromadzonej publiczności. Choć nie chcemy budować narracji wokół arbitrażu, trudno nie odnieść wrażenia, że niektóre decyzje miały wpływ na rytm gry, wybijając nasz zespół z właściwego toru. Przeciwniczki zanotowały imponującą serię punktową i odzyskały prowadzenie, którego już nie oddały do końca meczu.
Zakończenie sezonu na ćwiwrćfinale to zawsze moment trudny, zwłaszcza gdy tak wiele zostało włożone w każdy trening, każdą minutę meczu i każde poświęcenie na parkiecie. Ale ten sezon był dla MUKS Poznań ciężki – zmiana na ławce trenerskiej, roszady w składzie i co chyba najbardziej wpłynęło na to co się w sezonie działo – plaga kontuzji.
Dziękujemy naszym zawodniczkom, trenerom i kibicom za ten sezon. Jesteśmy dumni z drogi, którą wspólnie przeszliśmy. MUKS nie mówi „żegnaj”, a jedynie „do zobaczenia” – wrócimy silniejsi, z jeszcze większym głodem sukcesu i doświadczeniem, które zaprocentuje w przyszłości.