1LK: Minimalna porażka po zaciętym spotkaniu.
25 lutego 2026Autor: Michał Mietliński
W środowe popołudnie w hali POSiR B koszykarki Brother MUKS Poznań stoczyły niezwykle emocjonujący bój z Akopol Korona 1919 AZS PK Kraków. Spotkanie zakończyło się minimalną porażką 59:61, a o końcowym wyniku zadecydowały detale w samej końcówce meczu.
Mocna odpowiedź po trudnym początku
Pierwsza kwarta rozpoczęła się od skutecznych akcji zespołu z Krakowa, który szybko objął prowadzenie 10:2. Nasz zespół potrzebował kilku minut, by wejść w odpowiedni rytm, jednak dzięki aktywnej grze Marty Dymały pod koszem oraz skutecznym wejściom w szybkim ataku udało się zmniejszyć straty. Po 10 minutach było 14:18.
Druga kwarta to popis drużyny trenera Krzysztofa Dobrowolskiego. MUKS zagrał zdecydowanie agresywniej w obronie, wymuszając błędy rywalek i zamieniając je na punkty po stratach. Trójka Julii Michalik dała pierwsze prowadzenie (19:18), a chwilę później skuteczność spod kosza oraz seria 11:0 pozwoliły zbudować przewagę nawet 12 punktów (37:25). Do przerwy poznanianki prowadziły 37:28 .
Walka do ostatniej syreny
Po zmianie stron mecz się wyrównał. AZS poprawił organizację gry i skuteczność rzutową, stopniowo odrabiając straty. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 50:45 dla MUKS, co zapowiadało zaciętą końcówkę.
W czwartej odsłonie krakowianki wykorzystały swoje doświadczenie. Mimo ambitnej postawy naszego zespołu i walki o każdą piłkę, w decydujących fragmentach zabrakło skuteczności z dystansu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 59:61.
Liderki zespołu
Najskuteczniejszą zawodniczką MUKS była kapitan Marta Dymała, która zdobyła 15 punktów, trafiając 5 z 6 rzutów za dwa punkty. Ważne punkty dołożyły również Eliza Łakoma (12 pkt) oraz Martyna Stępińska (9 pkt). Zespół wygrał walkę na tablicach (38 zbiórek), a przez ponad 24 minuty utrzymywał prowadzenie.
Choć tym razem zwycięstwo minimalnie wymknęło się z rąk, postawa drużyny – szczególnie w drugiej kwarcie – pokazuje potencjał i charakter zespołu. MUKS pozostaje w ścisłej czołówce ligowej tabeli i wciąż liczy się w walce o najwyższe cele.
Dziękujemy kibicom za obecność i wsparcie. Gramy dalej!


























